Z wymienionego gimbala w Xiaomi cieszyłem się całe 3 minuty i 42 sekundy. Dosłownie.

Po takim czasie, podczas pierwszego lotu, dron postanowił się wyłączyć i spaść. Na szczęście, nauczony doświadczeniem z produktami tej firmy, lot testowy swojego egzemplarza wykonywałem nad swoim własnym trawnikiem.

Pozytywna informacja jest taka, że mimo desantu z około 20m, GIMBAL DZIAŁA. Jakbym miał czekać kolejne 8 tygodni na nowego gimbala, przyśpieszyłbym to co czeka ten egzeplarz drona – ostrzelałbym bo z wiatrówki i z uśmiechem na twarzy patrzył jak płonie. A tak, nagram z nim jeszcze kilka filmów.

Wadliwa okazała się PRAWDOPODOBNIE używana bateria którą kupiłem na jednej z grup facebookowych. Mimo pełnego naładowania, po niespełna 4 minutach lotu, gdy ponownie włożyłem ją do drona którego pozbierałem z trawy, wskaźnik napięcia pokazał 8,2V. To tak na biedę o 3V za mało. Z tego co się zdążyłem zorientować po sieci, lubią tak zachowywać się baterie ładowane ładowarką LiHV, czyli ogniwa lekko przeładowane. Ja swój pakiet ładowałem ładowarką z zestawu z dronem ale nie wiadomo co robił z nią poprzedni właściciel.

Nowa bateria w każdym razie jest już w drodze. Nowa ładowarka SkyRC również. Zobaczę jak dron zachowa się na nowym pakiecie, a starą baterię…hmmm…nie wyrzucę, przerobię na prawdziwe LiHV albo na złącze XT60, żeby można było latać A3 na dowolnym pakiecie modelarskim 3S.

No ale czas pokaże.